środa, 8 maja 2013

Yves Saint Laurent & Abercrombie

Witam!
Jak pewnie się domyślacie, jestem fanką zdrowego trybu życia. Ćwiczę intensywnie codziennie (taniec towarzyski 6 razy w tygodniu od 3 do 5 godzin dziennie + parę ćwiczeń przed snem, w wolnych chwilach biegam i jeżdżę na rowerze) i bardzo to kocham! Uwielbiam uczucie zmęczenia po treningu i ból mięśni- wtedy wiem, że moja praca nie idzie na marne!
Co roku zmagam się z problemem tycia w okresie jesienno-zimowym. Nie jest to jakieś znaczące przybieranie na wadze (coś około 2kg), ale mi to i tak bardzo mocno przeszkadza. Gdy jest zimno, czesciej siegam po slodycze i podjadam, aby umilic sobie zycie. I sadze, ze nie tylko ja tak mam! ;)
Gdy wreszcie nadchodzą ciepłe dni, odechciewa się jedzenia i pije sie wiecej wody, co tez wplywa na zmiane wagi.
Żeby nie bylo watpliwosci- nie, nie narzekam i nie sądzę że jestem albo kiedykolwiek bylam gruba!
Nigdy nie narzekalam na brzuch, poniewaz (cale szczescie!) jest plaski nawet wtedy, gdy reszta mojego ciala przytyje. :D
Takze nadeszla wiosna i widac od razu efekty! Jestem znowu szczuplejsza o 2kg no i wreszcie zmiescilam sie w moje kochane jeany Abercrombie & Fitch w rozmiarze 0!


jeans- Abercrombie & Fitch
bag- Yves Saint Laurent
sunglasses- Mango
t-shir, jacket- H&M
high heels- Zara


Jak Wam się podoba zestaw?:)

Pozdrawiam!





niedziela, 3 marca 2013

sunny day with Reebok Easytone

Hej!

Jak Wam mija weekend? Ostatnio pogoda nas rozpieszcza (przynajmniej w Szczecinie), także korzystam z okazji tak mocno, jak tylko się da! Dzis bylam na sesji z przyjaciolka, takze na dniach zobaczycie efekty!:)

Wczoraj wybrałam się na spacerek z jednym z moich piesków. Zawsze na spacery ubieram buty Reebok Easytone. Uprzedzam, że to nie jest żaden płatny post lub reklama zlecona przez firmę Reebok! ;)

Kupiłam je 3 lata temu w trakcie wakacji w Kanadzie. Na początku miałam do nich sceptyczne podejście... Chodziłam w nich na spacery, ponieważ są bardzo wygodne i podobno w jakimś tam (malutkim) stopniu kształtują nogi i pupę. Jednak przestał mi się podobać ich kolor i chyba rok przeleżały w szafie. Potem jakoś się do nich przekonałam i od tamtej pory ubieram je na każdy spacer z pieskiem, albo na siłownię. To aż dziwne, ale nie widać na nich śladów noszenia. Są bardzo wytrwałe i rosną razem z moją nogą. ;)  Nie wiem, czy działają jakoś znacząco na mięśnie ud i pośladków, ale po długim spacerze czuć lekki ból w tych partiach. Podobno stwierdzono, że nie działają, ale nie interesuje mnie to teraz. Są wygodne i trwałe, nogi same w nich idą. ;)  Jednym słowem- POLECAM!



Jak się Wam podobają? Macie Reebok Easytone lub planujecie ich zakup?

Buziaczki!:)

czwartek, 21 lutego 2013

tattoo

Witam!
Ale mroźny dzień! Z jednej strony cieszę się, że siedzę w domu, ale z drugiej... No kto lubi być chory?:(

Już kiedys miałam post o tatuażach, jednak chciałabym wrócić do tego tematu. Uwielbiam tatuaże! Najbardziej podobają mi się cytaty i drobne rysunki. Moim zdaniem tatuaz powinien cos oznaczaj. Zawierac wazne przeslanie, ciekawą sentencję, coś zwiazanego z naszym życiem.

Chciałabym mieć cytat na nadgrarstku "Love you take is equal to the love You make". Jest to fragment z piosenki moich kochanych Beatlesow. Staram się kierować tym w zyciu, poniewaz jak najbardziej wierzę w karmę.

Ale moim pierwszym tatuażem będzie najprawdopodobniej napis na przedostatnim palcu lewej reki "passion". Staram sie zawsze isc za glosem serca i robic rzeczy, ktorymi jestem zafascynowana. Mam duzo pasji i nimi sie kieruję. A tatuaze-napisy na palcach sa cudne moim zdaniem!

Na 18 urodziny sprawie sobie taki prezent. Najchetniej zrobilabym to juz w tym roku, na 17 urodziny, podczas pobytu w Miami, ale musialabym miec zgode rodzicow, a moja mama kategorycznie sie nie zgadza... Takze musze poczekac do 18.

Podobaja mi sie tez tatuaze na karku i lopatkach. Ponizej kilka inspiracji.

A Wy macie badz chcecie miec tatuaz? Jesli tak, to jaki?

Pozdrawiam! :)










wtorek, 22 stycznia 2013

Warsaw, I love You! +inspirations

Witam Was serdecznie!
Jak się spało? Ja niedawno wstałam, ponieważ jestem chora. ;(
Troche sie zmienilo od mojego ostatniego posta...
Oszalalam na punkcie fullcapow i beanie.
Troche bardziej bawie sie moda i chcialabym robic w przyszlosci cos, co polaczy wszystkie moje pasje. Wtedy bede czula sie spelniona.
W piatek bylam w Warszawie i spotkalam sie z przyjaciolka. Chcialabym tam isc ma studia. Za kazdym razem, gdy jestem w stolicy, jestem wrecz OCZAROWANA! Uwielbiam duze miasta. Odnalazlabym sie tam.

Tymczasem kilka inspirujacych fotek: